| My Posts: 4 Comments: 1 Create on 24/7/2008 Updated on 3/10/2008 Subscribe to the blog |
| |
| | | | Przyjacielu....
Jesteś mi potrzebny dniem i nocą.
Potrzebuje twego uśmiechu,
który nadaje memu życiu barw kolorowych...
Potrzebuje słodkiego słówka,
które ubarwia moją szarą rzeczywistość,
Potrzebuje odrobinę miłości...
Miłości którą Ty mi dajesz...
Choć życie nie zawsze jest kolorowe...
Ty zawsze wprowadzasz w nie,
kolory tęCzyy.
Z dedykaCjąą dla mojego Naj przyjaCiela | |
| |
| | Wykułam na ścianie ciała
słowa do mojego świata...
-Drobiazgiem jestem upchniętym w szafie,
który
nie będzie się miotać...
...tego nie potrafię!
Każdy okruch na stole mojego życia
to nic do wyrzucenia
utrzymam ,
każdy paproszek
bo życie je
w diamenty zmienia...
Gdy potrzebuję pomocy,
dodatkowej mocy,
zwracam sie do stróża,
który z jezora się wynuża.
mam pewna sprawę,
muszę wygrać rozprawę,
abym mógł byc wolny,
i chodować ogródek polny.
tam bym cie trzymała,
nie wiem,czy bys wytrzymał,
ale jedno jest pewne,
że ułozysz chaty drzewne.
Przecież Ty-anioł stróż,
nie stosujesz kilka wróżb,
napewno mi pomożesz,
ale nie wiem czy możesz?
mój obrońco miły,
kotki me mleko mleko piły,
Ty je zastraszyłeś,
i poprostu spłoszyłeś.
Chcę abys je przywołał,
do miski z mlekiem przywołał,
aby czuły się bezpiecznie,
na zycie wieczne.
Przyokazji ja też o to proszę,
tyle ciężkich rzeczu noszę,
pomóż mi jeśli chcesz
a jak nie to PRECZ.... | |
| |
| | Lśnią skrzydlate marzenia mej mary srebrzystej
Ach, jak pięknie śród myśli migocą swą tonią!
Owijają umysł w idei oczywistej:
Aby serce jej czule otoczyć swą dłonią
I poczuć smak ust słońca karminem syconych,
Lekko dotknąć warkoczy plecionych pszenicą,
Tak dostrzec jej dłoni blask w modlitwie złożonych,
Patrzeć się złotem na płomień ten, co tańczy z gromnicą!
Wnet zapomnieć, że ciągle czas biegnie do przodu,
Ją tylko widzieć: nimfę, co dusze porywa,
Iść wiecznie po krzyżach tych do serc jej ogrodu,
Naiwnie wciąż wierzyć, że w ramionach cię skrywa.
Lecz kończy się sen błogi- dziewica już znikła,
Marzenia mężczyzny, co cierpi, w głąb spadły!
Chociaż w pamięć ten obraz, bogini ta wnikła,
Wszystkie me smutki ożyły, radości zaś zbladły. | |
| |
| | Zakochałam się w w jedynym,
on odrzuca mnie przy każdym kroku,
roztalismy się na zawsze,
zobaczyć go-nigdy nie zobaczę!
Jestem cała łzami polana,
kochałam,teraz utraciłam,
chcę już odejść ze świata,
światełko w mym sercu zgasło.
Nie zostało mi nic,
miałem przyjaźń,zycie i miłość,
teraz mam tylko siebie,
siebie skończonego na zawsze.
Już to jest czas,ten nieoczekiwany,
zawsze chciałam być szczęśliwa,
radosna-lecz już nie umiem,
więc chcę się już pożegnać!
Miałam życie smutne,
które bardzo lubiłam,
bo była w nim ten jedyny,
którego chciałam i kochałam.
Przepraszam że tak się użalam,
cały świat już się odwrócił,
chcę pokazać,że potrafię,
odejść z tego swiata z podniesioną głową.
Już dla mnie zycie nie ma sensu,
chciałam,ale nie umiałam,
pokochałam Cie szczerze,
Ty mnie już opuściłeś.
Chcecie mi pozwolić,aby odejść,
cały świat wyśmiewa się ze mnie,
chcę z tym skończyć na zawsze,
więc żegnam wszystkich.
 | |
| |
|